W poprzedniej części rozważań na temat pożytków spadziowych wykazane zostały zasadnicze różnice pomiędzy nimi a pożytkami nektarowymi. Na zniwelowanie tych różnic, zwłaszcza niekorzystnych, pszczelarz nie ma wielkiego wpływu.

    fot. R.Krawczyk
Za udany pożytek spadziowy płaci stanem rodzin, złą zimolwą, słabym rozwojem wiosennym, a co za tym idzie złym wykorzystaniem wiosennych pożytków. Jeśli uda mu się utrzymać pszczoły w jako takiej kondycji, to przy nienajgorszej wiośnie może doprowadzić rodziny do w miarę dobrego stanu na czas, kiedy powinna pojawić się spadź. Jednak z reguły nigdy nie występuje ona rok po roku.
Na terenach spadziowych utarło się nawet twierdzenie, że nie ma tu wczesnych pożytków, gdyż pszczelarze rzadko uzyskują wczesny miód. Tymczasem w czasie ich trwania nie mają oni pszczół, które byłyby w stanie je wykorzystać. W czasie występowania późnej spadzi pszczoły tak zapamiętują się w jej znoszeniu, że zapominają o znoszeniu pyłku. Zresztą w tym okresie ilość roślin pyłkodajnych jest już bardzo ograniczona.
Co więc zalecić tym, którzy od lat borykają się z takimi problemami i uważają je za normalne? Z ekonomicznego punktu widzenia jednym z rozwiązań, jakie okazało się celowe w takiej sytuacji, jest utworzenie w okresie, kiedy jeszcze spadź nie wystąpiła, tylu odkładów, ile ma liczyć pasieka w przyszłym sezonie. Następnie wywiezienie ich na teren, gdzie pożytki spadziowe już nie sięgają i systematyczne rozwijanie, tak aby w przyszłości mogły zastąpić spracowane i osłabione rodziny zasadnicze. Koszty utworzenia takich rodzin i prawidłowe przygotowanie ich do zazimowania oraz utrzymanie ich w dobrym stanie zdrowotnym są o wiele mniejsze aniżeli nerwowe wykonywanie w spóźnionym czasie potrzebnych prac, których efektywność stoi pod dużym znakiem zapytania.
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że posiadacz kilkupniowej pasieki powie, że dla niego takie właśnie rozwiązanie będzie z powodów ekonomicznych nieuzasadnione. I będzie miał także rację, ale jak zwykle prawda jest taka, że nie ma rozwiązań, które zadowoliłyby wszystkich i były uniwersalne. Niemniej w większych pasiekach taki sposób postępowania sprawdził się i można go spokojnie polecać. Rodziny, które pozostaną po pożytku spadziowym, powinniśmy połączyć w takie jednostki, które dawałyby szansę na przetrwanie zimy. Czasem trzeba łączyć cztery i więcej. Należy takiej rodzinie zapewnić co najmniej dwie ramki z większą ilością pierzgi. W przeciwnym razie nie będzie ona w stanie rozpocząć wiosennego czerwienia i zanim pszczoły będą mogły przynieść pewną ilość pyłku z wiosennego zbioru osłabnie tak, że nie będzie w stanie samodzielnie się rozwinąć.
Niektórych strat w pasiekach korzystających z pożytków spadziowych można uniknąć, ponieważ duża spadź nigdy nie występuje rok po roku. Wynika to z zależności, jakie występują w przyrodzie. Dobry rok spadziowy to oprócz pożytku dla pszczelarza także rok obfitości pożywienia dla tych gatunków owadów, dla których mszyca spadziująca stanowi pożywienie. Wymienić tu można osy, biedronki oraz skorki, popularnie nazywane szczypawkami. Na skutek dużej ilości pożywienia te gatunki owadów rozwijają się tak, że w następującym po dużej spadzi sezonie mszyca od wczesnej wiosny jest przez nie systematycznie zjadana i nie ma większych szans, aby rozwinąć się w ilości takiej, która mogłaby dać miód towarowy. Można więc przyjąć za regułę, że po dobrym roku spadziowym większy pożytek tego typu w tym samym miejscu nie wystąpi.
W takim przypadku, zamiast czekać bezskutecznie, można poszukać dla naszej pasieki pożytku na innym terenie. Statystycznie tylko raz na cztery do pięciu lat pożytek spadziowy występuje w takim nasileniu, że udaje się zebrać duże ilości miodu. Pozostałe sezony można określić jako mieszane, kiedy można by z powodzeniem wykorzystać kilka pożytków kwiatowych typu rzepak, akacja czy nawet coraz bardziej przesuwający się w czasie ku wczesności pożytek z lipy.
Trzeba jednak obiektywnie zauważyć, że poważnym utrudnieniem prowadzenia takiej gospodarki pasiecznej w naszym kraju są skomplikowane i nieprecyzyjne przepisy dotyczące przewożenia pasiek oraz coraz trudniejsza ich ochrona przed kradzieżami i wandalizmem. Czasem decydujące znaczenie ma także ciągle rosnący ze względu na ceny paliwa koszt transportu.
Jak postępować, kiedy pożytek spadziowy wystąpi?
Bliższego omówienia wymaga też sytuacja, kiedy tak oczekiwany dobry rok spadziowy wystąpi. Jak się często okazuje, jego nasilenie przerasta wyobrażenia niektórych pszczelarzy. Są oni do jego wykorzystania po prostu nieprzygotowani, a mogliby zebrać znacznie więcej tego wspaniałego i poszukiwanego miodu, gdyby w tym czasie poświęcili pszczołom należytą ilość czasu i posiadali odpowiednią do potrzeb ilość sprzętu pasiecznego.

    fot. R.Krawczyk
Po pierwsze w każdej pasiece korzystającej z pożytku spadziowego powinna funkcjonować waga pasieczna. Dopiero ona daje rzetelną informację o tym, ile pszczoły w danym dniu przynoszą do ula i jak powinniśmy na te przybytki reagować. W dobrym sezonie spadziowym przybytki 5 – 6 kilogramowe nie są czymś nadzwyczajnym i mogą utrzymywać się przez dłuższy czas. Oczywiście o ile pszczelarz stworzy pszczołom warunki do tego, aby taki pożytek mogły w ulu pomieścić i należycie rozłożyć. O ile więc czasem dwa korpusy wielkopolskie mogą w zupełności wystarczać przez cały sezon, o tyle przy dobrej spadzi nie wystarczają nawet na kilka dni. Niektóre rodziny mogą co trzy lub cztery dni zalewać nadstawki i wtedy pszczelarz powinien za wszelką cenę udostępniać im miejsce do składania surowca spadziowego. Jeśli jest to możliwe poprzez dodawanie kolejnych nadstawek zaopatrzonych najlepiej w susz i to taki, który był już kilkakrotnie czerwiony.
Często ze świeżo odbudowanych i całkowicie zalanych spadzią ramek przy próbie wirowania plaster przechodzi przez kratę miodarki wraz z miodem. Zdarza się tak, że przy intensywnym pożytku pszczelarz z różnych przyczyn nie jest w stanie na bieżąco wirować miodu i zmuszony jest do odbierania zalanych ramek, aby zastąpić je wolnymi. Wtedy przed wirowaniem należy je podgrzać.
Nieprzeczerwione ramki do takiej operacji się nie nadają. Wypada więc mieć w pasiece zapas takich ramek, które być może nie będą używane corocznie i przechowywanie ich będzie wymagało pewnych określonych czynności, niemniej w czasie, kiedy będą potrzebne, wielokrotnie spłacą wartość pracy, która była potrzebna do ich utrzymania. Trzeba posiadać także odpowiednią ilość zapasowych nadstawek czy korpusów, które też być może nie co roku będą używane. Jednak wtedy, kiedy będą potrzebne, wartość ich zostanie doceniona.
Na pożytki spadziowe nie powinno się używać uli o z góry określonej pojemności, których nie można by w razie potrzeby zaopatrzyć w dodatkowe, czasem bardzo prowizoryczne, ale pojemne magazyny miodowe. Wielu pszczelarzy na tych terenach takie ule niestety posiada i nieraz nawet nie wiedzą, ile faktycznie miodu mogliby zebrać, gdyby posiadali ule odpowiednio pojemne i należycie reagowali na to, co się w pasiece w tym czasie dzieje. Cieszą się, że pszczoły przyniosły pełne ule miodu, a nie przypuszczają nawet, że gdyby na czas wirowali i dbali o miejsce w ulu, mogliby go mieć trzy i cztery razy więcej.
Błędnym też jest oczekiwanie na zasklepienie przynajmniej jednej trzeciej powierzchni ramki jako na znak dojrzałości miodu przed wirowaniem. O ile taka oznaka ma uzasadnienie co do miodów nektarowych, o tyle przy miodzie spadziowym nie jest konieczna. Wiadomo, że nektar kwiatowy zawiera około 80% wody i zanim powstanie z niego dobry miód, ilość ta musi być obniżona do około 20%. Przy miodzie spadziowym warunki są inne. Krople spadzi wiszące na powierzchni igieł lub blaszkach liści wysychają i zdarza się nawet, że stają się zbyt gęste, aby mogły być zebrane przez pszczoły. Produkt ten zostaje więc przyniesiony do ula w stanie znacznie gęściejszym niż nektar kwiatowy. Znacznie krótszy też jest proces dojrzewania tego miodu w ulu. Krótko mówiąc, jeżeli wstrząśniemy ramką w ulu i nie wylatują przy tym żadne krople, można ją wirować.
Czynnikiem decydującym często w nasileniu pożytku spadziowego jest wilgotność powietrza. Jeśli będzie ona zbyt mała, to nawet przy dużej ilości mszyc krople spadzi tak szybko wysychają na powietrzu, że pszczoły zbierają tylko wczesnym rankiem i parę godzin przed wieczorem, kiedy surowiec spadziowy staje się na tyle rzadki, że pszczoła jest w stanie pobrać go do wola. Wtedy pomimo dużej ilości mszyc mamy do czynienia z rokiem przeciętnym. Przy dobrej wilgotności pszczoły będą zbierały przez cały dzień.
Wśród pszczelarzy z terenów spadziowych panuje obiegowa opinia, że pszczoły tak zalewają gniazda miodem, że matka nie ma miejsca na składanie jaj i w związku z tym rodziny nadmiernie słabną. Oczywiście, że jest w tym część prawdy, ale gdyby pszczelarz o to miejsce zadbał, problem słabnięcia rodzin zniknąłby. Jak się jednak okazuje, nie jest to jedyna przyczyna zmniejszania czerwienia matek w tym czasie. Na podstawie obserwacji prowadzonych w mojej pasiece już od wielu lat wnioskuję, że być może ważniejszą tego przyczyną jest raczej brak pokarmu białkowego, a więc pyłku, którego pszczoły w okresie silnego wziątku spadziowego prawie nie noszą. Ponadto, o ile nawet w ulu znajduje się jakiś zapas pierzgi, jest on raczej z powodu zalania wszystkich wolnych komórek miodem niedostępny dla pszczół karmicielek. Czyniłem więc próby podawania w tym czasie pszczołom pyłku na powałce sposobem opisywanym już wcześniej przy przyspieszaniu rozwoju wiosennego. Okazywało się, że rodziny takie posiadały zdecydowanie więcej czerwia i w efekcie nie słabły tak jak grupa rodzin, która w tym okresie pyłku nie otrzymywała.

    fot. R.Krawczyk
Można więc mieć nadzieję, że niektóre z negatywnych dla stanu rodziny pszczelej skutków pożytków spadziowych można usunąć, trzeba jednak dobrze je poznać i znaleźć prawidłowe dla nich zalecenia. W kolejnej części artykułu na temat spadzi będę chciał przedstawić propozycje dla pszczelarzy z innych terenów, w jaki sposób i oni mogliby korzystać z dobrodziejstw pożytków spadziowych.
Czesław Jung

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s