Jak wspomniałam wcześniej w naszych warunkach klimatycznych, luty również jest mroźną porą. Nadal więc należy zapewnić rodzinie spokój w pasiece. Jednak tą porą śnieg leżący na mostkach wylotowych zamienia się często w lód, ponieważ występują już większe różnice temperatury między nocą a dniem. Przy cieplejszej pogodzie, matki mogą już w lutym rozpocząć czerwienie, wzrasta więc zużycie pokarmu w rodzinie.
W lutym trzeba brać pod uwagę masowy oblot pszczół

(następuje on gdy temperatura podczas dnia w cieniu osiągnie 12 stopni). Obserwacja takiego oblotu daje pszczelarzowi pierwsze ważne informacje dotyczące przebiegu zimowli. Oblot masowy trwa od kilkunastu do
kilkudziesięciu minut. Oblot mało intensywny, długotrwały może być oznaką niepokoju w rodzinie, brak oblotu natomiast sygnałem śmierci rodziny. Zdarza się jednak, że silna rodzina nie czuje po prostu potrzeby wylatywania. Nie należy więc zmuszać pszczół do oblotu.
Zaraz po oblocie powinno się sprawdzić, czy poduszki lub płyty stanowiące ocieplenie górne nie są mokre, dlatego że mogą istnieć zacieki wody do wnętrza ula.
Dobrze jest również oczyścić dennicę, ponieważ pszczoły musiałyby to zrobić same a wiąże się to z ich ogromnym wysiłkiem, którego można im oszczędzić. Osypy pobrane z dennicy możemy wysłać do badania, wówczas dowiemy się czegoś o ich ewentualnych chorobach.
Warto już tą porą przystąpić do prac przygotowawczych w pracowni, rozpoczynając od drutowania ramek, ponieważ drutowanie ramek na jesieni nie jest wskazane (może zardzewieć).

Pod koniec lutego zakwitać może już pierwsza wiosenna roślina pożytkowa pyłkodajna:

leszczyna,

a jak wiemy znaczenie pyłku dla pszczół jest szczególnie duże wiosną.

Podsumowanie:

Luty to pora, kiedy pszczoły dokonują pierwszego oblotu wiosennego. W tym też czasie pobieramy osypy zgromadzone na dennicy, aby sprawdzić laboratoryjnie co dzieje się w rodzinie. Badania laboratoryjne pozwalają nam ocenić w jakim stopniu nasze rodziny są zdrowe. Badanie może wykazać obecność pasożytów (Nosemoza, Warroza), zakażenia bakteryjne (biegunka zakaźna, rozpadnica) i grzybicze, występowanie szkodników itp.

Pamiętajmy aby w tym czasie nadal niepokoić rodzin.

***

Pasieka w lutym

Pomimo, że w lutym bywa jeszcze mroźno, to jednak w rodzinie pszczelej pozostającej w kłębie zimowym zachodzą stopniowe zmiany niewidoczne na zewnątrz ula.

W centrum kłębu szczególnie w rodzinach silnych matka zaczyna składać jajeczka. Czerwienie matki wymaga od pszczół utrzymywania wysokiej temperatury około 35°C. W tym okresie pszczoły zużywają na ogrzanie czerwiu dużo energii i pokarmu.

Pszczoły nie oddają odchodów w okresie zimowania, dlatego z upływem zimy w ich jelicie prostym gromadzą się coraz większe ilości kału, którego pozbędą się dopiero podczas oblotu oczyszczającego.

W lutym istnieje duże prawdopodobieństwo wystąpienia wiosennego oblotu pszczół. Oblot pszczół przy temperaturze powyżej 10°C nie powinien niepokoić pszczelarza. Natomiast oblot przy zaledwie kilku stopniach powyżej zera świadczy o złym zimowaniu rodzin. Te rodziny należy skontrolować w pierwszej kolejności podczas pierwszego przeglądu pasieki wiosną.

Na podstawie obserwacji rodzin w czasie ich oblotu możemy wnioskować o ich stanie.

Zazwyczaj jako pierwsze dokonują oblotu rodziny, które przezimowały gorzej. Rodziny bez matki oblatują się słabo, robotnice są niemrawe, chodzą po przedniej ścianie ula. Brudzenie przez pszczoły ścian ula kałem może świadczyć o chorobie sporowcowej (nosemozie) lub obecności w zapasach pokarmowych zimą miodu spadziowego. Aby przekonać się co jest przyczyną można pobrać próbki po około 50 szt. pszczół i wysłać je do badania, które jest odpłatne.

Rodziny, które przezimowały bardzo dobrze oblatują się najpóźniej. Oblot ich jest masowy i nie przeciąga się w czasie zbyt długo.

  • W razie stwierdzenia, że któraś rodzina osypała się podczas zimowania, należy zamknąć ul, aby inne pszczoły nie rabowały pozostałych zapasów miodu zawierających ewentualnie zarazki chorobotwórcze.

  • Mogą zdarzyć się rodziny głodne, którym brakuje pokarmu  należy je niezwłocznie podkarmić. Najlepiej w tym czasie podać pszczołom pokarm w postaci ciasta: np. ciasto miodowo-cukrowe, cukrowo-drożdżowe czy pyłkowo-cukrowe.

  • W okresie przedwiośnia i wczesnej wiosny pszczoły cierpią na brak białka. Niedobór białka w postaci pyłku i pierzgi ogranicza wiosenne czerwienie matek i pogarsza kondycję pszczół.

Ciasto miodowo-cukrowe

Robi się je z cukru pudru i podgrzanego miodu. Stosunek wagowy cukru do miodu wynosi 3:1. Na 1 kg cukru potrzeba około 25-30 dag miodu. Miód należy podgrzać do temperatury ok. 50-60°C w celu uzyskania płynnej konsystencji. Następnie dodać do cukru pudru i wyrabiać ciasto. Gdy ciasto jest jeszcze rzadkie dodaje się cukier puder. Miarą prawidłowo wyrobionego ciasta jest jego twarda konsystencja, czyli nie rozpływa się ono po upływie pewnego czasu.

Ciasto drożdżowo-cukrowe

Drożdże w swoim składzie zawierają duże ilości białka ogólnego ok. 45% (drożdże browarniane 47%, drożdże pastewne 44%). Z dużym powodzeniem mogą być stosowane jako pokarm uzupełniający białko dla pszczół. Świeże piekarnicze drożdże ugniata się z cukrem dodając 10-13 dag na 1 kg cukru pudru.

Ciasto miodowo-pyłkowe

Ciasto pyłkowe wykonujemy w proporcjach: 40 dag zmielonych obnóży pyłkowych, 120 dag cukru pudru, 40 dag płynnego miodu. Wymieszać pyłek z cukrem, a następnie dodać płynny miód i  wyrabiać tak długo, aż masa będzie plastyczna. Przyjmując, że w tym pyłku znajduje się 20% białka otrzymamy pokarm o 4% zawartości białka. W przypadku drastycznego niedoboru pyłku, co objawia się ograniczeniem matki w czerwieniu, można przygotować ciasto pyłkowo-cukrowe w proporcjach 1:1.

Ciasto umieszcza się na ramkach w ulu i przykrywa folią lub papierem pergaminowym. Na rodzinę pszczelą przeznacza się ok. 0,5 kg ciasta. Aby pszczoły mogły zjadać ciasto należy uprzednio usunąć beleczki odstępnikowe z 2-3 uliczek w środkowej części gniazda.

Antoni Zaleski