W naszych warunkach klimatycznych rzadko udaje się przezimować pasiekę bez żadnych strat. Tymczasem z teoretycznych rozważań wynika, że w pasiekach właściwie przygotowanych do zimowli żadnych upadków być nie musi, a osyp powinien być minimalny.

pszczelipark_pasieka_trzybinski_009.jpg

Pszczoły ze swojej natury przystosowane są do przeżycia długiej, mroźnej zimy. Odpowiednio przygotowane przezimują bez problemów, szybko rozwiną się wiosną i przystąpią do pracy na pierwszych pożytkach. Na prawidłowy przebieg zimowli ma wpływ wiele czynników. Najważniejsze z nich to wiek i kondycja pszczół zimujących oraz siła rodzin. Duże znaczenia ma genetyczne przystosowanie różnych ras i linii do zimowli, a także ułożenie zapasów i wentylacja gniazda. Niezbędnym warunkiem przezimowania jest obecność matki i wystarczająca ilość zapasów odpowiedniej jakości. Zimujące rodziny powinny być zdrowe, zabezpieczone przed szkodnikami i muszą mieć zapewniony spokój. Ocieplenie uli ma pewne znaczenie, lecz bardziej na przedwiośniu i wiosną.

W racjonalnie prowadzonej pasiece zapewnienie warunków dobrej zimowli nie jest trudne. Pszczoły można dobrze przygotować do zimy zarówno w terenie o obfitych jak i słabych pożytkach, w sezonie bardziej lub mniej korzystnym dla produkcji pasiecznej, w każdym ze stosowanych u nas typów uli. Jedynym czynnikiem negatywnie wpływającym na zimowlę z którym pszczelarz nie z zawsze może sobie poradzić (oprócz zdarzeń losowych, jak choroba pszczelarza, wytrucie pszczół itp.) są późne, długotrwałe pożytki spadziowe. Dla pszczelarzy z nich korzystających spadź jest wielkim dobrodziejstwem. Żadna roślina pożytkowa nie ma tak dużej wydajności miodowej jak spadziujący las jodłowy lub świerkowy, które mogą dostarczać tonę lub więcej surowca miodowego z 1 hektara. Spadź na terenach „spadziowych” występuje w zasadzie co roku, co nie jest regułą w przypadku pożytków nektarowych. Dlatego pszczelarze stacjonujący w rejonie występowania spadzi lub wędrujący na ten pożytek mogą się uważać za elitę. Do tego cena uzyskiwana za miód spadziowy jest zazwyczaj dwa razy wyższa od ceny wielokwiatu, miodu rzepakowego czy akacjowego i nie ma kłopotów z jego sprzedażą.

Jednak pszczelarze „spadziowi” też mają swoje kłopoty, wynikające ze specyfiki tych pożytków, właściwości miodu spadziowego i oddziaływania jego składników na pszczoły. Pożytek spadziowy występuje nieregularnie: może się pojawić w końcu maja, ale też później, w kolejnych miesiącach lub dopiero w połowie września. Przewidzieć terminu pojawienia się spadzi nie można, tak jak nie przewidzi się momentu jego zakończenia. Wystarczy ulewny deszcz który zmyje spadź i produkujące ją owady, by pożytek w danym sezonie definitywnie się zakończył i już się nie pojawił. W sprzyjających warunkach (długa, ciepła jesień) pożytek spadziowy może trwać do końca października lub nawet do połowy listopada, co zmusza pszczoły do ciągłej, wyczerpującej pracy. Na terenach „spadziowych” z reguły brakuje pożytków pyłkowych, co powoduje spowolnienie lub nawet zatrzymanie rozwoju rodzin. Największym problemem jest skład miodu spadziowego. Zawiera on dużo niestrawnych węglowodanów: melecytozy i dekstryn, soli mineralnych i innych substancji pochodzących z soku roślin oraz wydzielanych przez rozwijające się w spadzi grzyby. Te składniki miodu powodują, że spadź nie zawsze jest dobrym pożywieniem dla rodziny pszczelej i może być przyczyną zwiększonej zachorowalności na nosemozę. Może też wywoływać nie występującą gdzie indziej chorobę, czerniawkę spadziową, powodującą masowe ginięcie pszczół zbierających spadź.

pszczelipark_pasieka_4_004.jpg

Ze względu na wspomniany skład spadź absolutnie nie nadaje się do zimowania pszczół i nawet niewielki jej udział w zapasach zimowych niekorzystnie wpłynie na zimowlę rodzin. Dlatego pszczelarze korzystający z pożytków spadziowych w zasadzie co roku mają problemy z zimowaniem pszczół. Straty zimowe zwłaszcza tam, gdzie spadź występuje późnym latem i jesienią są zawsze większe, niż na terenach nie-spadziowych. Wyjątkowo niekorzystna pod tym względem była ostatnia zima. W czasie długiej i ciepłej jesieni pszczoły w niektórych miejscach zbierały spadź nawet w listopadzie. Z kolei długa i mroźna zima, trwająca bez przerwy do połowy kwietnia spowodowała masowe osypywanie się pszczół wyczerpanych jesienną pracą i niewłaściwym pokarmem.

Straty zimowe w pasiekach korzystających z pożytków spadziowych można ograniczyć lub wyeliminować dzięki stosowaniu odpowiednich metod gospodarki. Różne sposoby ratowania się przed niekorzystnym wpływem tego pożytku na pszczoły znane są w wielu krajach, ponieważ późna spadź jest domeną nie tylko naszego Podkarpacia i Regionu Świętokrzyskiego. Podobne problemy mają pszczelarze słowaccy, czescy, austriaccy, niemieccy, a także amerykańscy.

Tradycyjna gospodarka na terenach spadziowych jest trudna. Rodziny „po spadzi” są osłabione często do tego stopnia, że przed zimowaniem trzeba je łączyć. Im bardziej udane miodobranie, tym słabsze pszczoły jesienią. Wiosną pasieka wygląda jeszcze gorzej i pierwszą część sezonu pszczelarz poświęca na odbudowę pogłowia przez dzielenie najsilniejszych rodzin. W latach o wyjątkowo niekorzystnej zimowli konieczny bywa zakup rodzin pszczelich, odkładów, lub rojów, co znacznie zwiększa koszt prowadzenia pasieki. Na szczęście obfity pożytek spadziowy i kolejne miodobrania rekompensują poniesione nakłady. Jednak przetrzebiona przez zimę pasieka nie wykorzysta wczesnych pożytków nektarowych i spadzi, jeżeli wystąpi ona w pierwszej części sezonu.

Duże znaczenie dla utrzymania pasieki we właściwej kondycji ma pożytek pyłkowy. Pasieki korzystające ze spadzi mają zawsze problemy ze zgromadzeniem potrzebnej ilości pierzgi. Wiosną i na początku lata, gdy przyroda oferuje dużo pyłku, rodziny są zbyt słabe, by go zebrać. Później kwiatów jest mniej lub nie ma ich wcale. Jest za to spadź i pszczoły zajęte jej zbiorem „zapominają” o pyłku, co skutkuje zahamowaniem rozwoju. Rodziny słabną, ponieważ pszczoły zbierające i przerabiające spadź szybko się wyczerpują. W efekcie po pożytku w ulu zostaje matka i garstka pszczół, których jest za mało by taka rodzina przeżyła zimę.

pszczelipark_zima_w_pasiece_007.jpg

Takiej sytuacji można zapobiec stosując bardziej intensywne metody gospodarki. Dobrym, sprawdzonym sposobem gospodarowania jest tworzenie odkładów w liczbie równej ilości rodzin produkcyjnych, korzystających z pożytku spadziowego. Ta metoda stosowana jest też w intensywnie użytkowanych pasiekach wędrownych.

Prawidłowo przygotowane do zimy rodziny znoszą ten trudny okres dobrze i wcześnie się rozwijają. Dzięki temu już przed wystąpieniem pierwszych pożytków towarowych (rzepik, mniszek, rzepak) są w pełnej kondycji produkcyjnej. Wymiana starych pszczół zimowych, wychowanych jeszcze w lipcu i sierpniu poprzedniego roku na młode przebiega płynnie i nie obserwuje się w nich osłabienia i zahamowania rozwoju. Rodziny takie na wczesnych pożytkach gromadzą dużo miodu, ale też ciągle się rozwijają. Pszczół w nich przybywa, dlatego w czasie krótkiej przerwy między pożytkami, która często ma miejsce w drugiej połowie maja mogą być zagrożone wyrojeniem. Rójka jest zjawiskiem niekorzystnym, zwłaszcza wtedy, gdy pasieka ma wykorzystać jeszcze kilka pożytków w tym sezonie. Dlatego koniecznie trzeba wykonać zabieg przeciwrójkowy, ale taki, który nie osłabi zbytnio rozwijających się rodzin.

W słabszych rodzinach wystarczy dodać 2 – 3 ramki z jasnym suszem. Puste plastry matka szybko zaczerwi i chwilowo bezrobotne pszczoły znajdą zatrudnienie przy karmieniu larw. W rodzinie silnej taki zabieg nie zawsze pomoże i tam najbardziej skuteczną metodą będzie zabranie 3 – 4 ramek z czerwiem krytym oraz obsiadającymi je pszczołami. Odkład taki umieszcza się w drugim ulu lub kilkuramkowej transportowce i wywozi na oddalone o kilka km pasieczysko. Do takich odkładów można poddać młode matki nieunasiennione lub mateczniki na wygryzieniu. Druga połowa maja nie jest jedynym momentem, w którym pasiekę należy ratować przed wyrojeniem przez tworzenie odkładów. Podobna sytuacja może się powtórzyć w czerwcu, po zakończeniu pożytku z akacji i malin, a przed zakwitnięciem lip i gryki.

Szeroko od lat propagowany sposób zapobiegania rójce przez ograniczenie wychowu niepotrzebnych pszczół zwany metodą izolatorową, zdaje egzamin w pasiekach korzystających tylko z wczesnych, krótkotrwałych pożytków. Metoda ta polega na ograniczeniu czerwienia matek przed zakończeniem pożytku na tyle wcześnie, by w okresie bezpożytkowym nie groził rodzinom nastrój rojowy. Jeżeli jednak pasieka ma korzystać z późniejszych pożytków, działanie takie jest bezcelowe. Ograniczenie czerwienia osłabi niepotrzebnie rodziny, które z letnich pożytków nie przyniosą miodu, a jedynie wykorzystają je na rozwój.

Dlatego metoda tworzenia sezonowych odkładów jest najlepszym sposobem zapobiegania nastrojowi rojowemu w silnych rodzinach w okresie wiosennym. Później, po rozpoczęciu kalendarzowego lata nastrój rojowy już nie jest tak groźny i w pasiece gdzie matki są młode a pszczoły nierojliwe, nie ma potrzeby go zwalczać.

Wykonane wiosną odkłady z młodymi matkami powinny pozostać na stacjonarnym stanowisku, poza zasięgiem pożytków spadziowych. Przez resztę sezonu zdążą się one rozwinąć do silnych rodzin, obsiadających w sierpniu 8 – 10 ramek gniazdowych. Jeżeli w okolicy pasieki występuje niewielki nawet pożytek nektarowy i pyłkowy, rodziny będą się rozwijać same i jedynym obowiązkiem pszczelarza jest poszerzanie ich gniazd węzą. Przy braku pożytku i w okresach złej pogody rodzinki takie należy karmić, podając im co dwa tygodnie 2 – 3 litry syropu lub inwertu. W połowie sierpnia dokarmia się je na zimę, a po zakończeniu pożytku dołącza się do nich rodziny które powróciły ze spadzi, po wcześniejszym zlikwidowaniu starych matek. Jeżeli pszczoły mają zimować w miejscu, gdzie stacjonują rodziny powstałe z odkładów, przywozi się do nich rodziny ze spadzi. Taki sposób postępowania jest pewniejszy, niż zimowanie rodzin w rejonie spadziowym, ponieważ spadź może się pojawiać do wystąpienia pierwszych mrozów. Dobrze przygotowane do zimy rodziny będą ją magazynować w wolnych komórkach, na ogół w środku plastrów, gdzie wygryzł się ostatni czerw. Ponieważ w tym miejscu uwiąże się kłąb zimowy, spadź zostanie spożyta przez pszczoły już na początku zimy, co niekorzystnie wpłynie na jakość przezimowania.

Opisaną metodę można stosować w pasiekach wędrownych i takich, które dysponują dodatkowym pasieczyskiem znacznie oddalonym od pożytków spadziowych. Do tego trzeba mieć dodatkowy komplet uli lub transportówek, w których będą się rozwijać odkłady. Jednak ta inwestycja się opłaci, zważywszy korzyści wynikające z prowadzenia takiego modelu gospodarki. Przede wszystkim zmniejszą się straty zimowe, zwłaszcza w latach gdy spadź występuje wyjątkowo długo. Rodziny po przezimowaniu będą w dobrej kondycji, co pozwoli uzyskać miód z wiosennych pożytków nektarowych, które do tej pory były wykorzystane jako rozwojowe. Co roku wszystkie matki będą wymienione na młode, o znanym pochodzeniu i wysokiej, sprawdzonej kondycji. Wyeliminowane zostaną straty powodowane przez rójkę, ponieważ rodziny z młodymi matkami rzadko się roją. Oprócz tego rodziny, które zechcą się roić zostaną osłabione przez zabranie części czerwia i pszczół.

Taki model gospodarki stosowany jest od lat w pasiekach niemieckich, zwłaszcza tych prowadzonych bardziej intensywnie. Robi się tam dużo odkładów, czasem nawet trzy od jednej rodziny. Z pierwszym postępuje się tak, jak w wyżej opisanej metodzie, a pozostałe służą do powiększenia pasieki lub się je sprzedaje. Rynek pszczół, zwłaszcza ten polegający na obrocie odkładami i sztucznymi rojami u naszych zachodnich sąsiadów jest dobrze rozwinięty. Przodują w nim duże gospodarstwa pasieczne, liczące 1000 i więcej pni. Dzięki temu straty spowodowane niekorzystną pogodą lub chorobami szybko są odbudowywane, czasem w ciągu jednego sezonu, bez potrzeby importu pszczół. Ale właśnie wspomniane duże pasieki stosują nowoczesne, intensywne metody gospodarki, co pozwala im szybko odpowiadać na aktualne zapotrzebowanie rynkowe

Reklamy

About lsajdak

Pszczelarsto to moja pasja

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s